POEZJA

Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

GDY POWRÓCĘ DO LANCKORONY


 

Gdy tu wrócę bruk na rynku ucałuję

Zagra lśniący kamień-lirnik w słońca strunie

Gdy tu wrócę chatom wszystkim się pokłonię

Bramy swe otworzą do ogródków woni

Sieni próg przekroczą lanckorońskie koty

Przy zapiecku legnie pies dwubarwnooki

Na ruinach zamku spotkam znowu Paź królowej

Co jaskółczym wyczaruje wiersz ogonem

Pod błękitem góry nową baśń napiszą

Po uliczek muzy zlecą się zaciszu

Gdy tu wrócę w kramy wejdę kolorowe

I korale znajdę w nich jarzębinowe

A dziewczęta dalej będą splatać wianki

Z kwiatów łąki ziół lawendy macierzanki

Czarodziejski wiatr piosenki zawiruje

Mieszczki bordo suknią w tanie zafaluje

Gdy tu wrócę studni tych anielskich lustra

Znów przemówią do mnie przez magiczne usta

Więcej…

 
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 

Nie kupiłem ci czerwonej róży

Ni drogiego od serca pierścienia

Kuli życia, co przyszłość wywróży

Ni bogactwa, co wszystko pozmienia


Nie zrobiłem uroczej kolacji

Jak mych kumpli co najmniej tysiące

Bez odblasków restauracji

By na moment przyćmiły ci słońce


Nie zdobyłem na akt się miłości

By na środku ulicy wykrzyczeć

Jak potrzeba mi jest Twej czułości

I jak przyszłość nam cudną wyliczę


Nie kupiłem na "Greya" biletów

Choć dziś wszyscy pobiegli do kina

Powielanych nie lubię portretów

Bo od tego wciąż rzednie mi mina


Walentego za pasem, więc chciałem

Tak po krótce dziś złożyć życzenia

Zamiast rzeczy, co je wyliczałem

Rzeknę "kocham" - Twa miłośc mnie zmienia


I gdy wszyscy po święcie miłości

Zdejmą z tablic serduszka czerwone

Ja wtem spojrzę przez pryzmat szczerości

I uśmiechnę się, patrząc na Żonę...

Jan Walas 2015

Więcej…

 

Utwór napisany 13 grudnia 2014 podczas koncertu w Cafe Arka w trakcie lanckorońskiego festiwalu „Anioł w Miasteczku”


Arka Lanckorońska


Dla mieszkańców i miłośników Lanckorony

Powinno się czytać w bliskości także serc

Arka pełna stworzeń Bożych

Kotłuje się na Lanckorońskiej fali.

Tutaj jedni się kłębią,

Tam choinka się pali,

Gwar panuje na Sali.

Stworzenia zwarte w ścisku

Nie przejawiają trwogi.

Wśród nich i między nimi

Pląsa dziś nastrój błogi.

Anioły w niej przycupnęły

By przetrwać zewnętrzną burzę.

Te małe

I te duże.

Te duże zasiadły spokojnie

Wszystkie bliziutko jak w niebie

Skrzydła złożyły obok

I tęsknie patrzą na siebie.

A małe?

Cóż, pełne beztroski fruwają wszędzie.

- Dobra zabawa dziś będzie.

Śmiechy, miłość i wrzawa.

Każdy lgnie do tej strawy.

Tu śpiew, a tam muzyka,

I wiersz strofami pomyka

Do serc otwartych i chętnych.

I właśnie tak jest przepięknie.

Ta Arka nie ma sternika.

Kapitan się zawieruszył,

Lecz Arka lody wciąż kruszy.


Mirek Dylski


 

KASZTANY

Płomieniem cichym się wleje

Rozpali serca październik

Kasztan się z drzewa śmieje

Błyska wzrok filuterny

I trzask - spadają kasztany...

Raz po raz - kanonada

Dzieciom na lekcji pani

Szkolne zadanie zada

Powstaną śmieszne figurki -

Żyrafy małpy i jeże

Psy i krów miniaturki

Figle się płata szczerze

Już diabeł stoi gotowy

Liść klonu trzyma jak berło

Kozioł chce wziąć na rogi

Małpa zaś jest ofermą

Zaszczeka pies kołtuniasty

Postawi się i najeży

A gdy już wzejdą gwiazdy

Wszystko jest jak należy

W jesiennym zmierzchu zamarli -

Pies kozioł diabeł niesforny

Rozejm na noc zawarli

Śpią kasztanowe orły

Jarosław Szczęsny Binkowski

 

LATO PODRÓŻY

Jak balon sterowiec zawisnął obłok

Lato podróży aż tu przywiodło

I z latem silniej kręci się wir

Zawsze to ono dawało sił

A teraz lato z burzą na przemian

Nowe oblicze odsłania ziemia

I pomnożony po deszczach ród

Z rozgrzanych słońcem wyłazi grud

Lato z muchami lato z komarem

A kwiat dzieciństwa to ocalałe

Tam gdzie tor ciuchci powój i mak

Cykoria w glorii koparki wrak

Ziemia się jawi w glinie i piasku

I budzi chłopca o rannym brzasku

Pole usiane kamieniem tak

Prowadzi krok mój jak Boży trakt

Jarosław Szczęsny Binkowski

3.07.2013


 

WIERSZ NA NOWY ROK


Dzieciątko w żłóbku jaśnieje

Słychać wieści o kolędzie

Pierwszy śnieżek już bez złudzeń

Biała zima nam się przędzie

Dzieciom

Wyrastają skrzydła!

Roznosi się zapach siana

I z pierwszą gwiazdką na skroni

Dziś do Wigilii siadamy

My i zwierzęta w harmonii

Dzieciom

Wyrastają skrzydła!

Choć drzewa z liści odarte

Przyobleczone w nowe szaty

Krwią Baranka wybielone

W gałązkach niosą nam wiatyk

Dzieciom

Wyrastają skrzydła!

 

Jarosław Szczęsny Binkowski występował w reportażach radiowych i telewizyjnych, dużo podróżował po Europie. Mieszkał w wielu zakątkach Polski, obecnie osiedlił się wraz z żoną w Brodach, w starym dworze, gdzie realizuje swoją drugą pasję - malarstwo. Swoje utwory publikował, m.in. w: Kurierze Lanckorońskim, Biuletynie Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego, a także XXXII Nocy poetów, Proza, proza, proza i Okolice Czartaka.

 
Więcej artykułów…
| Exchange Hosted